Róża i Olek | Plenerowy, rustykalny ślub nad jeziorem




Rustykalny Ślub nad jeziorem Róży i Olka


To był jeden z tych upalnych czerwcowych dni. Od rana niby całkiem zwykły jednak bardzo magiczny i pełen miłości. Dla tych dwojga był jeszcze piękniejszy, ponieważ był tylko ich i tylko dla nich. Ślub wspominamy przez całe życie, te chwile przeżywamy bardzo szczególnie i każdy pragnie aby były wyjątkowe. Czy można sobie więc wymarzyć lepsze wspomnienia od tych, które mają Róża i Olek ? Plenerowy ślub nad jeziorem w bardzo delikatnym , rustykalnym stylu wśród najbliższych osób. Dwoje bardzo zakochanych osób pośród zieleni, wody i gorącego słońca. Oh ! Kiedy tylko pomyślę o tym dniu, w moim sercu odrazu robi się dużo cieplej. Kiedy pomyśle o tej parze odrazu odzyskuje wiarę w ludzką dobroć i miłość.

Od pierwszych zdań wymienionych z Różą wiedziałam, że ten ślub będzie niesamowity ! Będzie dokładnie taki jak to sobie wymarzyli, byłam pewna, że będzie nietuzinkowo !  To jedna z par, która w dniu swojego ślubu była bardzo spokojna i wesoła. Nic dziwnego – niesamowici ludzie dookoła i świadkowa na medal ! Wszyscy byli bardzo wzruszeni i każdy przeżywał ten dzień na swój sposób. Cieszę się, że to ja mogłam im towarzyszyć tego dnia – nigdy nie zapomnę jak po ceremonii Róża powiedziała do mnie ” Olka, powiedz ze nie wyglądam głupio na tych zdjęciach, bo podobno płaczący ludzie tak wyglądają . No i powiedz, że było chociaż trochę wzruszająco ” . Rozbawiła mnie tym strasznie !  

Ten dzień był ich od początku do końca – dużo żartów, dużo zabawy, brak pierwszego tańca, podpalona suknia panny młodej, świetna muzyka, piękne kwiaty i dekoracje. Zapraszam Was, do poznania tej niezwykłej pary i uczestniczenia w tym czerwcowym, upalnym ślubie ! 

Ceremonia i wesele – Hotel Kormoran Sulęcin

Kwiaty – Badylarnia Gorzów

Muzyka – Przemek Grześkowiak